Oczami Asi:
Po prostu mnie zatkało. Harry mnie kocha. Bardzo mnie to cieszyło,
ale ja nie miałam pewności co właściwie czuję. Bo Jacka na
pewno nie kochałam. Był dobrym przyjacielem, pochodził z Polski, a
jego ojciec był moim szefem. Miło się z nim spędzało czas oraz
lubił to co ja. Ale to nie miłość.
- Wiesz... ja nawet nie wiem co powiedzieć.- Spojrzałam na
chłopaka. Patrzył w podłogę.
- Rozumiem, że wolisz tego gościa, ale chciałem, żebyś wiedziała
co czuję.- Tym razem on spojrzał na mnie. Miał łzy w oczkach.
- On ma na imię Jacek i nic do niego nie czuje. To tylko przyjaciel,
który kocha deskorolkę tak samo mocno jak ja.
- Więc nie chodzisz z nim? I nie chcesz?- Zapytał z nadzieją.
- Nie. Ale nie jestem pewna co czuje do ciebie.
- Och. Ale mam jakieś szanse?
- Jasne. Spędźmy ze sobą trochę czasu. Zobaczymy co z tego
wyjdzie.- Posłałam mu wesoły uśmiech.
- Jestem jak najbardziej za.
Nie wiem z czego, ale zaczęliśmy się śmiać. Potem został u mnie
do 20.
Oczami Natalki:
Siedziałam na łóżku u siebie w pokoju. Chociaż może trudno to
nazwać moim pokojem skoro nigdy w nim nie spałam. Zawsze spałam u
Liama. W każdym razie miałam włączonego laptopa i patrzyłam co
nowego na fb, kiedy wszedł mój chłopak.
- Hej kotku. Coś się stało?- Nie miał za wesołej miny. Wręcz
przeciwnie.
- Powiedzmy. Mam do ciebie pytanie.- Zatrzymał się na chwilę.
Chyba nie wiedział jak powiedzieć to co chciał. Trochę się
bałam. Nie miałam pojęcia o co chodzi.- Powiedz, czy coś cię
łączy z Zayn'em?
No i mnie zatkało. Nie chodziłam z Zayn'em, ani nic, lecz chciałam.
Bardzo mi się podobał. Takie ciacho z niego.
- Dlaczego tak uważasz?
- Bo widzę jak na niego patrzysz? I jak on patrzy na ciebie?
“Chwila, co?! Jak on na mnie niby patrzy”
- Eeeeee…nie chodzę z nim.- Zrobiłam głupią minę i spojrzałam
w podłogę.
- Ale wolała byś!- Wiedział. Nie miałam pojęcia jak z tego
wybrnąć. Chciałam mu powiedzieć w jak najdelikatniejszy sposób,
że naprawdę wolę Zayn'a.
- Liam, przepraszam. Masz rację wole Zayn'a, ale to co przeżyłam z
tobą było naprawdę wspaniałe.- Wiedziałam że to co mówiłam
było mega głupie. Nic innego nie przyszło mi do głowy.
- Dobra, przestań. Nie będę się z tobą kłócić. Wolisz Zayn'a
to trudno.- Wyszedł z pokoju trzaskając drzwiami.
Położyłam się na łóżku i zaczęłam płakać.
:** Faaaaajne...
OdpowiedzUsuń:P
ogarnij się dziewczyno i dawaj kolejny rozdział :P
OdpowiedzUsuńświetny rozdział *.* ale trochę szkoda mi Liama :<
OdpowiedzUsuńZapraszam do mnie :
http://fucking-yolo.blogspot.com/
http://lumberjaxx.blogspot.com/