Gdy się obudziłam pomyślałam, że coś musiało mi się przyśnić.
Lecz gdy rozejrzałam się po pokoju, ogarnęłam się, że to nie
był sen. Byłam w domu chłopców z mojego ulubionego zespołu. Spojrzałam na wyświetlacz w telefonie. Była 830. Nie
wiedziałam czy ktoś już wstał, ale sądząc po braku siostry
raczej musiała. Postanowiłam się ubrać. Poszłam do łazienki, więzłam szybki prysznic, umyłam zęby i założyłam to: ciuchy .
Zeszłam na dół. W salonie siedział Louis. Oglądał jakąś
kreskówkę. Nie wiem co to było bo nie znam się zbytnio na
bajkach. Musiał usłyszeć jak schodzę, bo się odwrócił.
- Hej.
Jak się spało? - Uśmiechnął się miło
- Nie najgorzej. Chociaż
zastanawiam się gdzie Natalka.
- Wczoraj zasnęła w
ogrodzie i Liam wziął ją do siebie do pokoju.
- Co??!!
- Oj, spokojnie. To że
byli w tym samym pokoju nie znaczy, że coś tam zaszło.- Zaczął
się śmiać.
W zasadzie miał rację, a
Nata była już dorosła, co nie zmienia faktu, że znałyśmy ich
od wczoraj, a ona potrafi być bezmyślna. Postanowiłam się tym
nie przejmować i coś zjeść. Weszłam do kuchni, zajrzałam do
lodówki. Było tam kilka jajek. Uznałam, że zjem jajecznice.
Szybko uwinęłam się z nią i poszłam z powrotem do salonu. Byli
już tam prawie wszyscy. Brakowało mojej siostry i Liama.
- Ooo. Widzę, że zrobiłaś
mi śniadanie.- Oczywiście powiedział Niall.
- Sory. Moje. Chcesz to
sobie zrób.- Wytknęłam mu język.
- Harry, twoja dziewczyna
nie chce się podzielić jedzeniem.
- My ze sobą nie
chodzimy.- Zaprotestowałam
- Jasne, jasne. - Miał
jakiś taki chytry uśmieszek. - Widziałem co wczoraj się tam
działo.
- Ale tam nic się nie
działo. - Hazza próbował mi pomóc.
- Dobra. Mówcie sobie co
chcecie.
Nie miałam siły się z
nim kłócić więc usiadłam na fotelu i zaczęłam jeść. Po
chwili moim oczom ukazała się siostra z chłopakiem. Trzymali się
za ręce. Więc coś musiało zajść.
- Jesteście razem? -
Pytanie Zayna
- No na to wychodzi. -
odpowiedziała mu siostrzyczka z głupim uśmiechem na mordce.
- Ale Liam!. Przecież ty
masz dziewczynę! - W moim głosie było słychać niedowierzanie
- Hmmm. No nie do końca.
Nie mówiłem wam tego, ale ja tak naprawdę nie byłem z nią w
związku. Producent stwierdził, że tak lepiej rozwiną się nasze
kariery.
- I nie powiedziałeś nam
tego dlatego że.....?! - Tym razem w głosie Niall'a słyszeliśmy
złość.
- No, nie wiedziałem jak.
- Widać, że było mu smutno. Niestety znałam go dopiero drugi
dzień więc nie mogłam mieszać się w sprawy piątki przyjaciół.
Podeszłam do Naty i zaciągnęłam ją do kuchni.
- Możesz mi to wyjaśnić??
- Oparłam się o blat, położyłam ręce na biodra.
- Ale co konkretnie? - Była
wyraźnie zmieszana.
- Co się tam stało, że
już chodzicie?! Przecież znacie się od wczoraj! - zazwyczaj nie
krzyczałam na nią, ale teraz musiałam.
- Bo jak się dzisiaj
obudziłam on leżał obok mnie. Patrzył na mnie. Widziałam w jego
oczach miłość. Dla mnie to też było dziwne, ale pomyślałam,
że gdybym z nim chodziła to pewnie w gazetach by o mnie pisali.
Potem wyjaśnił mi że tak naprawdę nie ma dziewczyny i
postanowiliśmy spróbować.
- Nie wierze. Jak możesz
być tak okropna.- Nie mogłam uwierzyć w to co usłyszałam.
Wiedziałam że lubi popularność, ale żeby do tego stopnia, aby
rozpoczynać związek ze sławną osobą, bo może i ona będzie
sławna?
Byłam na nią strasznie
zła. Nie mówiąc nic więcej poszłam do swojego pokoju mijając
po drodze chłopaków, którzy przestali się kłócić. Udało mi
się przejść niezauważona. Będąc na górzę spakowałam rzeczy,
które wyjęłam wcześniej z toreb. Znalazłam kartkę papieru i
szybko napisałam krótki liścik. Położyłam go na łóżku i
wyszłam na korytarz. Miałam szczęście, że apartament miał
tylnie wyjście. Udałam się do niego. Szybkim krokiem ruszyłam
przez chodnik prowadzący do furtki. Miałam nadzieję, że nie
zobaczą mnie przez okno. Gdy przeszłam przez furtkę poczułam się
dziwnie,ale musiała się wynieść. Zostawała ostatnia sprawa. Nie
znałam Londynu.
Taki jakiś nudny mi się wydaje, ale może to tylko moje zdanie. Opinie pozostawiam wam. Jeśli ktoś to w ogóle czyta ;d
Jak już pisałam najwcześniej pewnie będę mogła coś wstawić w niedzielę.
Gdzie tam nudny?? Jest zajebisty tak jak wszystkie inne rozdziały!!
OdpowiedzUsuńKochaaaam.! ;***