Oczami
Natalki:
Wiedziałam,
że nie powinnam tego robić, ale nie wykorzystanie takiej okazji
było po prostu głupie. Tylko szkoda mi było Asi. Widać było, że
się wkurzyła.
Z
salonu nie dochodziły dźwięki kłótni, więc musieli już
skończyć. Dobrze myślałam. Siedzieli na kanapie i fotelach
rozmawiając o jakimś filmie.
- Gdzie
Asia? - Zapytał Harry
- Chyba
na górze. Pokłóciłyśmy się i uciekła. - Odparłam obojętnym
tonem.
-
Dobra. To idę do niej.
-
Spoko. - Odpowiedziałam, a gdy zniknął zapytałam - To o czym
gadacie?
- A o
tym jaki film oglądamy wieczorem. - Liam posłał mi uśmiech i
pocałował w usta. Nie czułam żadnej chemii, ale nie po raz
pierwszy byłam z chłopakiem do którego mnie nie ciągnęło.
- Więc
jaki? - Udawałam zaciekawioną, choć tak naprawdę nie obchodziło
mnie to. Zwyczajnie nie chciałam się z nim całować.
- To
będzie niespodzianką.
- Nie lubię niespodzianek.
- To
polubisz. - Puścił oczko i się odsunął.
Siedzieliśmy
przez chwilę w ciszy, kiedy z góry chłopak zaczął nas wołać.
W jego głosie było słychać panikę. Szybko pobiegliśmy na górę.
- Co
się stało? - Lou zadał pytanie.
Wiedziałam,
że jesteśmy w pokoju, w którym miałam spać z siostrą, mimo
tego, że jeszcze tu nie byłam. Niestety w pokoju nie było nic,
oprócz moich walizek.
-
Gdzie ona jest?! - Krzyknęłam zanim Harry odpowiedział Louis'ow.
- Tu
jest list, który leżał na łóżku. - Podał mi, więc
przeczytałam.
Nie
wiem kto to czyta, ale jeśli któryś z chłopaków to mówię
przepraszam.
Dopiero
drugi dzień mieszkamy u was, a już doprowadzamy
do
kłótni. Jeśli czytasz to ty, Natalko, to przekaż im tą kartkę.
Przy okazji.
Nie
wiem co zamierzasz teraz robić, ale ja na pewno tu nie zostanę.
Sama
nie wiem gdzie pójdę. Mam wszystko czego potrzebuje więc nie
martwcie
się
o mnie. Liczę, że będzie wam się układać lepiej.
Asia.
Po
przeczytaniu tego nie wiedziała co robić czy jak się czuć. Dałam
kartkę reszcie. Mieli chyba to samo co ja. Z tą różnicą, że mi
do oczu napłynęły łzy. Zaczęłam ryczeć jak dziecko. Miałam
świadomość, że to przeze mnie. Położyłam się na łóżku
ciągle płacząc. Reszta podchodziła do mnie próbując pocieszyć.
Bez skutku. Po jakimś czasie zmęczyłam się płaczem i zasnęłam.
Oczami
Asi:
Była
11, a ja szłam przez miasto ciągnąc walizkę. Nie chciałam
spędzić reszty dnia w taki sposób więc znalazłam niedaleko tani
hotelik. Pokoje nie były duże, ale przytulne. Zapłaciłam narazie
za jedną noc. Na więcej nie było mnie stać. Potrzebowałam
pieniędzy. Jedynym rozwiązaniem była praca. Musiałam znaleźć ją
szybko, więc zaraz po zakwaterowaniu się wyruszyłam na
poszukiwania. Chodziłam po mieście dobre trzy godziny, po czym
zgłodniałam. Zapytałam przechodzącego chłopaka gdzie jest jakaś
knajpka. Powiedział, że ulicę dalej moją dobre jedzenie.
Podziękowałam mu i ruszyłam we wskazanym kierunku. Doszłam do
budynku i spojrzałam na drzwi. To była moja szansa. Była tam
przyklejona kartka z napisem:
Potrzebna
pomoc. Przyjmę od zaraz.
Weszłam do środka i zapytałam kelnerki, czy to ogłoszenie jest
aktualne. Było. Zaprowadziła mnie do właściciela lokalu. Po
krótkiej oraz łatwej rozmowie założyłam strój roboczy i
zaczęłam pracę...
Oczami Harr'ego:
Widziałem jak Natalka cierpi więc starałem się ją pocieszać.
Niestety ja w środku czułem się tak samo jak ona. Fakt. Nie znałem
dziewczyn za długo, ale najwyraźniej zakochałem się w Asi. Było
mi strasznie smutno, że uciekła, obwiniając się za naszą
kłótnię. Postanowiłem, że nawet gdybym musiał przeszukać każdy
centymetr Londynu zrobiłbym to. Po prostu musiałem ją znaleźć.!
Olu! Ten rozdział jest napisany specjalnie dla cb. ♥
Bardzo bym prosiła o komentarze ;)
o, dziękuję :*
OdpowiedzUsuńja chcę jeszcze ! <3
jeśli nie zasnę to w nocy może coś napisze xd
Usuńbędę szczęśliwszym człowiekiem wtedy :D
OdpowiedzUsuńJaki fajny :D Kiedy dodasz kolejny ???
OdpowiedzUsuńmam nadzieję że w niedzielę ;D
UsuńSuuper.! <3
OdpowiedzUsuńChce więcej.!
;***
Bardzo ciekawe.. Nie przestawaj pisać... Czekam na następne.
OdpowiedzUsuń