Obudziłam się koło 9, ponieważ
ktoś cały czas do mnie dzwonił. Nie miałabym nic przeciwko gdyby
nie fakt że to mój wolny dzień. Nie chciałam odbierać, ale
tajemnicza osoba nie dawała za wygraną. Zrezygnowana wstałam z
łóżka, wzięłam do ręki komórkę i odebrałam.
- Asiu, jest u ciebie Natalka? -
zanim zdążyłam cokolwiek powiedzieć odezwał się Hazza
- Nie. A czy coś stało?
- Nie ma jej! Cały dom
przeszukaliśmy i nigdzie jej nie ma!- prawie krzyczał
- Oj faktycznie powód do budzenia
innych. Wyszła gdzieś na miasto czy coś. - Sama nie wierzyłam w
to co mówię szczególnie po jej wczorajszej reakcji. Byłam tak
głupia że jak moja siostra wybiegła z budynku , zamiast pobiec za
nią poszłam do domu.
- Nie. Nigdzie nie ma żadnej jej
rzeczy. Żadnych ubrań, żadnych kosmetyków. I nie odbiera
telefonu.
- Dobra. Zaraz się ogarniam i pędzę do was.
Rozłączyłam się.
Wzięłam szybki prysznic, ubrałam się i uczesała w kitkę. Wzięłam deskę. Jeszcze tylko
zamknęłam drzwi i pojechałam do chłopaków. Nie miałam za
daleko, więc droga zajęła mi z 10 minut. Weszłam do nich bez
pukania, bo znając ich i tak by pewnie nie usłyszeli. W salonie
siedział Hazza. Przytuliłam go na powitanie. Powiedział, że Niall
siedzi w kuchni, Liam oraz Zayn są na górze i próbują się
dodzwonić do mojej siostry, a Louis wyszedł gdzieś przed chwilą.
- Wiesz dlaczego mogła uciec? -
Znałam odpowiedź na to pytanie.
- To chyba chodzi o Liama. Jak
wczoraj wyszłyśmy zobaczyła go całującego się z jakąś laską.
- O fuck. A nie wiesz gdzie mogła
uciec??
No właśnie. Gdzie ona mogła
uciec.? Nie wiem czy znalazła tu jakichś przyjaciół u których
teraz jest. Ale przecież ciotka niedawno wróciła. Nie wiem.
- Asia?
- A. Przepraszam. Zamyśliłam
się.
- Spoko. Pytałem, czy ta wasza
ciotka już wróciła.
- Czytasz mi w myślach czy co?
Wróciła.
- To proponuje pojechać do niej
zobaczyć.
- Niby racja, ale chyba sama do
niej wpadnę.
- Jeśli tak wolisz to zgoda.
Wiem że rozdział jest bardzo krótki, ale musiałam w końcu coś wstawić, a za chwilę wychodzę i wracam w niedziele i boję się że po powrocie mi się odechcę. Oczywiście przepraszam BARDZO, BARDZO, BARDZO. Pod ostatnim wpisem obiecywałam poprawę jeśli chodzi o terminy wstawiania i nic. Więc przepraszam. Mam nadzieję że ktoś to jeszcze będzie czytać.
Ja chce następny <33
OdpowiedzUsuń:**